Był w moim życiu taki moment, w którym moje ciało bardzo wyraźnie powiedziało „stop”. Byłam ciągle wyczerpana i miałam wrażenie, że w każdej chwili mogę zachorować. To skrajne zmęczenie zaczęło przejmować kontrolę nad moim życiem i wpływać na każdy dzień. Zdarzało się, że nie byłam w stanie wstać z łóżka do pracy. Sport często nie wchodził w grę, a nawet zabawa z dziećmi kosztowała mnie więcej energii, niż miałam.

W końcu zrozumiałam, że coś musi się zmienić. Trafiłam do lekarza, który łączył medycynę konwencjonalną z metodami alternatywnymi — i okazało się, że to była dla mnie idealna kombinacja. W krótkim czasie poczułam poprawę: energia wracała, łatwiej było mi myśleć i po raz pierwszy naprawdę poczułam, że to przynosi efekt. To doświadczenie bardzo mnie poruszyło i pokazało mi, jak ogromny wpływ mogą mieć odżywianie, suplementacja i odpowiednie wsparcie na zdrowie. Zasadziło to we mnie ziarenko ciekawości i zachwytu — i tak naprawdę już wtedy rozpoczęła się droga, która później zaprowadziła mnie do mezologii. Zmiana była tak duża, że kilka lat później przebiegłam półmaraton i zdobyłam Gokyo Ri w Nepalu, na wysokości 5357 metrów.

Wierzę, że prawdziwe zdrowie zaczyna się wtedy, gdy rozumiesz, czego Twoje ciało potrzebuje, żeby się regenerować — i gdy masz obok siebie kogoś, kto krok po kroku Cię w tym prowadzi. Dlatego patrzę nie tylko na objawy, ale przede wszystkim na ich przyczynę. Dla mnie zdrowie to proces ciągłej poprawy, w którym małe, dobrze dobrane zmiany potrafią dać ogromny efekt. Ogromną satysfakcję daje mi towarzyszenie ludziom w tym procesie, tak aby lepiej rozumieli swoje ciało, odzyskiwali kontrolę i każdego dnia czuli się choć odrobinę lepiej. A kiedy zaczynasz czuć się lepiej, masz też więcej energii na przyjemne rzeczy: sport staje się znowu fajny, spotkania towarzyskie nie są obciążeniem, a sen i koncentracja wyraźnie się poprawiają.

Ewelina Zalewska Mesoloog

Był w moim życiu taki moment, w którym moje ciało bardzo wyraźnie powiedziało „stop”. Byłam ciągle wyczerpana i miałam wrażenie, że w każdej chwili mogę zachorować. To skrajne zmęczenie zaczęło przejmować kontrolę nad moim życiem i wpływać na każdy dzień. Zdarzało się, że nie byłam w stanie wstać z łóżka do pracy. Sport często nie wchodził w grę, a nawet zabawa z dziećmi kosztowała mnie więcej energii, niż miałam.

W końcu zrozumiałam, że coś musi się zmienić. Trafiłam do lekarza, który łączył medycynę konwencjonalną z metodami alternatywnymi — i okazało się, że to była dla mnie idealna kombinacja. W krótkim czasie poczułam poprawę: energia wracała, łatwiej było mi myśleć i po raz pierwszy naprawdę poczułam, że to przynosi efekt. To doświadczenie bardzo mnie poruszyło i pokazało mi, jak ogromny wpływ mogą mieć odżywianie, suplementacja i odpowiednie wsparcie na zdrowie. Zasadziło to we mnie ziarenko ciekawości i zachwytu — i tak naprawdę już wtedy rozpoczęła się droga, która później zaprowadziła mnie do mezologii. Zmiana była tak duża, że kilka lat później przebiegłam półmaraton i zdobyłam Gokyo Ri w Nepalu, na wysokości 5357 metrów.

Wierzę, że prawdziwe zdrowie zaczyna się wtedy, gdy rozumiesz, czego Twoje ciało potrzebuje, żeby się regenerować — i gdy masz obok siebie kogoś, kto krok po kroku Cię w tym prowadzi. Dlatego patrzę nie tylko na objawy, ale przede wszystkim na ich przyczynę. Dla mnie zdrowie to proces ciągłej poprawy, w którym małe, dobrze dobrane zmiany potrafią dać ogromny efekt. Ogromną satysfakcję daje mi towarzyszenie ludziom w tym procesie, tak aby lepiej rozumieli swoje ciało, odzyskiwali kontrolę i każdego dnia czuli się choć odrobinę lepiej. A kiedy zaczynasz czuć się lepiej, masz też więcej energii na przyjemne rzeczy: sport staje się znowu fajny, spotkania towarzyskie nie są obciążeniem, a sen i koncentracja wyraźnie się poprawiają.

Ewelina Zalewska Mesoloog
Ewelina Zalewska Mesoloog

Był w moim życiu taki moment, w którym moje ciało bardzo wyraźnie powiedziało „stop”. Byłam ciągle wyczerpana i miałam wrażenie, że w każdej chwili mogę zachorować. To skrajne zmęczenie zaczęło przejmować kontrolę nad moim życiem i wpływać na każdy dzień. Zdarzało się, że nie byłam w stanie wstać z łóżka do pracy. Sport często nie wchodził w grę, a nawet zabawa z dziećmi kosztowała mnie więcej energii, niż miałam.

W końcu zrozumiałam, że coś musi się zmienić. Trafiłam do lekarza, który łączył medycynę konwencjonalną z metodami alternatywnymi — i okazało się, że to była dla mnie idealna kombinacja. W krótkim czasie poczułam poprawę: energia wracała, łatwiej było mi myśleć i po raz pierwszy naprawdę poczułam, że to przynosi efekt. To doświadczenie bardzo mnie poruszyło i pokazało mi, jak ogromny wpływ mogą mieć odżywianie, suplementacja i odpowiednie wsparcie na zdrowie. Zasadziło to we mnie ziarenko ciekawości i zachwytu — i tak naprawdę już wtedy rozpoczęła się droga, która później zaprowadziła mnie do mezologii. Zmiana była tak duża, że kilka lat później przebiegłam półmaraton i zdobyłam Gokyo Ri w Nepalu, na wysokości 5357 metrów.

Wierzę, że prawdziwe zdrowie zaczyna się wtedy, gdy rozumiesz, czego Twoje ciało potrzebuje, żeby się regenerować — i gdy masz obok siebie kogoś, kto krok po kroku Cię w tym prowadzi. Dlatego patrzę nie tylko na objawy, ale przede wszystkim na ich przyczynę. Dla mnie zdrowie to proces ciągłej poprawy, w którym małe, dobrze dobrane zmiany potrafią dać ogromny efekt. Ogromną satysfakcję daje mi towarzyszenie ludziom w tym procesie, tak aby lepiej rozumieli swoje ciało, odzyskiwali kontrolę i każdego dnia czuli się choć odrobinę lepiej. A kiedy zaczynasz czuć się lepiej, masz też więcej energii na przyjemne rzeczy: sport staje się znowu fajny, spotkania towarzyskie nie są obciążeniem, a sen i koncentracja wyraźnie się poprawiają.

Tym, co mnie wyróżnia, jest moja chemiczna wiedza — tytuł magistra inżyniera chemii daje mi dodatkowe zrozumienie tego, jak działa organizm. Dzięki temu potrafię wychwycić wzorce, łączyć fakty i dopytywać, aż cały obraz stanie się jasny. Tę analityczną umiejętność wykorzystuję dziś, żeby dotrzeć do prawdziwej przyczyny dolegliwości. A jednocześnie potrafię przekładać skomplikowane informacje na proste, praktyczne kroki dla Ciebie.

Pochodzę z Polski, a już od wielu lat mieszkam w Rotterdamie/Barendrechcie. Wierzę, że dobrze działający układ trawienny to podstawa zdrowia, ale jednocześnie potrafię szczerze docenić porcję frytek, bo zdrowie to także przyjemność i równowaga. A przy okazji — naprawdę boję się psów, więc nawet spokojny spacer potrafi być dla mnie małym wyzwaniem.

Tym, co mnie wyróżnia, jest moja chemiczna wiedza — tytuł magistra inżyniera chemii daje mi dodatkowe zrozumienie tego, jak działa organizm. Dzięki temu potrafię wychwycić wzorce, łączyć fakty i dopytywać, aż cały obraz stanie się jasny. Tę analityczną umiejętność wykorzystuję dziś, żeby dotrzeć do prawdziwej przyczyny dolegliwości. A jednocześnie potrafię przekładać skomplikowane informacje na proste, praktyczne kroki dla Ciebie.

Pochodzę z Polski, a już od wielu lat mieszkam w Rotterdamie/ Barendrechcie. Wierzę, że dobrze działający układ trawienny to podstawa zdrowia, ale jednocześnie potrafię szczerze docenić porcję frytek, bo zdrowie to także przyjemność i równowaga. A przy okazji — naprawdę boję się psów, więc nawet spokojny spacer potrafi być dla mnie małym wyzwaniem.